(…)
- Ty wiesz co, że to chyba prawda, co mówią o tej totalnej inwigilacji?
- No coś ty…
- No mówię ci. Rozmawiałem wczoraj z córką o tym, że na różach mamy mszyce i że trzeba kupić jakiś preparat, żeby się ich pozbyć. Córka otworzyła komputer, a tam wyskoczyły reklamy preparatów na mszyce! Skąd wiedzieli, że mamy mszyce!? No skąd? Musieli słyszeć naszą rozmowę! Już nawet w domu człowiek nie może się czuć bezpiecznie, bo wszędzie te podsłuchy, nawet w komputerach! Strach mówić cokolwiek.
- Co ty powiesz. Ale wiesz, technologia teraz taka, że wszędzie każdego podsłuchiwać mogą. Uważać trzeba.
- No coś ty…
- No mówię ci. Rozmawiałem wczoraj z córką o tym, że na różach mamy mszyce i że trzeba kupić jakiś preparat, żeby się ich pozbyć. Córka otworzyła komputer, a tam wyskoczyły reklamy preparatów na mszyce! Skąd wiedzieli, że mamy mszyce!? No skąd? Musieli słyszeć naszą rozmowę! Już nawet w domu człowiek nie może się czuć bezpiecznie, bo wszędzie te podsłuchy, nawet w komputerach! Strach mówić cokolwiek.
- Co ty powiesz. Ale wiesz, technologia teraz taka, że wszędzie każdego podsłuchiwać mogą. Uważać trzeba.
(…)
A wiesz, że mam podobne konkluzje? Wielki Algorytm wie, czego będę potrzebować, zanim to nazwę.
OdpowiedzUsuńCuda panie, cuda:)
UsuńMnie podsłuchiwał telefon komórkowy. Też mi wyskakiwały reklamy dotyczące rozmów, które odbyłam. Wyłączyłam dostęp do mikrofonu wszelkim aplikacjom i jest chyba lepiej. Polecam wpisać w google (!) hasło: mój telefon mnie podsłuchuje. Czy to nie ironia, że w google sprawdzamy czy google nas szpieguje?
OdpowiedzUsuńJestem świadomy tego, że wielki algorytm nas obserwuje, ale nie czuję z tego powodu dyskomfortu. Jeszcze.
UsuńSwojego nowiutkiego, śliczniutkiego smartfona odłożyłam do pudełka po tym jak zaczął mnie drażnić podpowiadając co, jak i gdzie, męcząc ciągłymi aktualizacjami, zamulaniem pamięci, potrzebą ciągłego jej oczyszczania i wykonując pewne czynności za nnie, pomimo wyłączenia przeze mnie uprawnień do wielu aplikacji itp. Miałam totalny dyskomfort czując się ustawicznie śledzona przez coś co ma być narzędziem do mojej dyspozycji, o użyciu, którego to ja posiadając mózg mam decydować. Wyszło na to, że to ten telefon zaczął używać mnie jako narzędzia do jakichś, swoich nie wiadomych mi celów:)
OdpowiedzUsuńNa maksa wkurzył mnie kiedy w sms-ie będącym odpowiedzią na prośbę kolegi o wysłanie fotek ze spaceru, mój smartfon po słowie "fotki" dodał beztrosko "erotyczne". Przyzwyczajona do klasycznego telefonu nie sprawdziłam nowego "dziada" co tam wypisuje i wyszło na to, że przesyłam koledze erotyczne fotki ze spaceru.
Poszedł "dziad" (telefon, nie kolega:)) do pudełka, a ja z euforią niemal przywitałam się z powrotem z moim starym, klasycznym telefonem:)
No, no, nie dziwię się, że został zesłany na banicję po takiej fotoerotycznej wtopie:)
UsuńMoja mama rozmawiala z moim bratem przez skype o pewnym problemie. Nastepnego dnia, bez jakiegokolwiek wpisywania w wyszukiwarke metod rozwiazania tegoz, zaczely jej wyskakiwac na komputerze reklamy stosownych sposobow postepowania w takich sytuacjach...
OdpowiedzUsuńJa muszę być wyjątkowo mało atrakcyjnym obiektem obseerwacji dla wielkiego algorytmu, bo oszczędza mi reklam. A nie, to moja zasługa, bo zainstalowałem aplikacje blokujące wyskakujące reklamy:)
UsuńMoje aplikacje to nawet czytają mi w myślach. Wreszcie mam jakieś przypominajki w necie :P
OdpowiedzUsuńA moje mi nie czytają w myślach. Oj nie ma sprawiedliwości na tym świecie:)
Usuńmoże się doczekasz :P
Usuń