07 czerwca

Życie w czasach zarazy VII. Totalna inwigilacja.

(…)

- Ty wiesz co, że to chyba prawda, co mówią o tej totalnej inwigilacji?
- No coś ty…
- No mówię ci. Rozmawiałem wczoraj z córką o tym, że na różach mamy mszyce i że trzeba kupić jakiś preparat, żeby się ich pozbyć. Córka otworzyła komputer, a tam wyskoczyły reklamy preparatów na mszyce! Skąd wiedzieli, że mamy mszyce!? No skąd? Musieli słyszeć naszą rozmowę! Już nawet w domu człowiek nie może się czuć bezpiecznie, bo wszędzie te podsłuchy, nawet w komputerach! Strach mówić cokolwiek.
- Co ty powiesz. Ale wiesz, technologia teraz taka, że wszędzie każdego podsłuchiwać mogą. Uważać trzeba.

(…)

11 komentarzy:

  1. A wiesz, że mam podobne konkluzje? Wielki Algorytm wie, czego będę potrzebować, zanim to nazwę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie podsłuchiwał telefon komórkowy. Też mi wyskakiwały reklamy dotyczące rozmów, które odbyłam. Wyłączyłam dostęp do mikrofonu wszelkim aplikacjom i jest chyba lepiej. Polecam wpisać w google (!) hasło: mój telefon mnie podsłuchuje. Czy to nie ironia, że w google sprawdzamy czy google nas szpieguje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem świadomy tego, że wielki algorytm nas obserwuje, ale nie czuję z tego powodu dyskomfortu. Jeszcze.

      Usuń
  3. Swojego nowiutkiego, śliczniutkiego smartfona odłożyłam do pudełka po tym jak zaczął mnie drażnić podpowiadając co, jak i gdzie, męcząc ciągłymi aktualizacjami, zamulaniem pamięci, potrzebą ciągłego jej oczyszczania i wykonując pewne czynności za nnie, pomimo wyłączenia przeze mnie uprawnień do wielu aplikacji itp. Miałam totalny dyskomfort czując się ustawicznie śledzona przez coś co ma być narzędziem do mojej dyspozycji, o użyciu, którego to ja posiadając mózg mam decydować. Wyszło na to, że to ten telefon zaczął używać mnie jako narzędzia do jakichś, swoich nie wiadomych mi celów:)
    Na maksa wkurzył mnie kiedy w sms-ie będącym odpowiedzią na prośbę kolegi o wysłanie fotek ze spaceru, mój smartfon po słowie "fotki" dodał beztrosko "erotyczne". Przyzwyczajona do klasycznego telefonu nie sprawdziłam nowego "dziada" co tam wypisuje i wyszło na to, że przesyłam koledze erotyczne fotki ze spaceru.
    Poszedł "dziad" (telefon, nie kolega:)) do pudełka, a ja z euforią niemal przywitałam się z powrotem z moim starym, klasycznym telefonem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, nie dziwię się, że został zesłany na banicję po takiej fotoerotycznej wtopie:)

      Usuń
  4. Moja mama rozmawiala z moim bratem przez skype o pewnym problemie. Nastepnego dnia, bez jakiegokolwiek wpisywania w wyszukiwarke metod rozwiazania tegoz, zaczely jej wyskakiwac na komputerze reklamy stosownych sposobow postepowania w takich sytuacjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę być wyjątkowo mało atrakcyjnym obiektem obseerwacji dla wielkiego algorytmu, bo oszczędza mi reklam. A nie, to moja zasługa, bo zainstalowałem aplikacje blokujące wyskakujące reklamy:)

      Usuń
  5. Moje aplikacje to nawet czytają mi w myślach. Wreszcie mam jakieś przypominajki w necie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje mi nie czytają w myślach. Oj nie ma sprawiedliwości na tym świecie:)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger