Pan prezydent 14 marca ułaskawił pana, który w latach 2006-2011 znęcał się nad swoją nieletnią córką i molestował ją seksualnie. Ułaskawienie dotyczyło zdjęcia zakazu zbliżania się do ofiary. W uzasadnieniu kancelarii prezydenta można było usłyszeć, że "nie było gwałtu", "to sprawa rodzinna" oraz to, że to ofiary (matka dziewczynki, konkubina oskarżonego, nad którą również się znęcał) prosiły pana prezydenta o to uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają z oskarżonym w tym samym domu. Sprawie dodatkowego kolorytu nadaje fakt, że mężczyzna ułaskawiony przez prezydenta wciąż figuruje w rejestrze najgroźniejszych pedofilów. Sprawę ujawnił "Fakt" >>KLIK<< W sytuacji, kiedy wskazuje się gejów i lesbijki jako wrogów publicznych i jednocześnie ułaskawia się pedofila, przekaz polityczny tych decyzji poraża.
Malaga - Alcazaba i Gibralfaro
1 godzinę temu
Nie mam siły na to, co się dzieje. Nic, tylko uciekać z tego kraju. Tylko dokąd?
OdpowiedzUsuńTa wrzuta o LGBT mająca na czas wyborów odwrócić uwagę społeczeństwa od drożyzny straci swoją nośność po wyborach, przynajmniej w retoryce rządzących, bo jeśli o homofobię chodzi to jej nakręcony przez nich poziom jeszcze przez jakiś czas u gawiedzi będzie się utrzymywał.
UsuńA, to w istocie łaskawca jest!
OdpowiedzUsuńErrato szkoda, że tylko dla wybrańców.
Usuń