Ha! Ten facet z wiadrem za mną chodzi:-) a mój tatko, na tę właśnie okazję, trzymał w domu rosyjskie perfumy, którymi uwielbiał nas skrapiać obficie...a rosyjskie perfumy trzymają się mocno. Zwykle do święta Kupały.... Kiedyś taka perfuma wypadła mi z ręki i zalała wykładzinę dywanową. Dwa lata wietrzyłam...a zapach ciągle pamiętam, chociaż to były wczesne lata 80.
Bo rosyjskie perfumy, odpowiednio zaaplikowane, miały moc strącania samolotów i wypalania swojego olfaktorycznego, wiecznie trwałego odcisku na śluzówce porażonego delikwenta. Polski "Brutal" z lat 80. miał podobną właściwość
No i jednak ktoś mnie oblał... Co prawda dzień później, ale jednak... A już byłam przekonana, że ten zwyczaj zanikł - od kilku lat tego na ulicach nie widzę, choć może to wina pogody.
Ło żesz Ty! Ochlapałeś mnie! ;-)
OdpowiedzUsuńTo na szczęście :)
Usuń(...)
OdpowiedzUsuń(...)
UsuńJuż drugi raz mnie ten koleś dzisiaj polał wodą...
OdpowiedzUsuńUwziął się na Ciebie:)
UsuńJeden z głupszych zwyczajów.
OdpowiedzUsuńZwłaszcza dzisiaj przy tej temperaturze (2 st)
UsuńNo i oblał :)
OdpowiedzUsuńOblał, żeby się wapory Ciebie nie imały:)
Usuńoooo jakie czadowe ... :D
OdpowiedzUsuńNa czasie
Usuńo tak i nawet sympatyczne. Na szczęście dziś nikt nie próbował gonić mnie z wodą ani teść ani mąż.
UsuńMnie symbolicznie popryskala mama
UsuńHa! Ten facet z wiadrem za mną chodzi:-) a mój tatko, na tę właśnie okazję, trzymał w domu rosyjskie perfumy, którymi uwielbiał nas skrapiać obficie...a rosyjskie perfumy trzymają się mocno. Zwykle do święta Kupały.... Kiedyś taka perfuma wypadła mi z ręki i zalała wykładzinę dywanową. Dwa lata wietrzyłam...a zapach ciągle pamiętam, chociaż to były wczesne lata 80.
OdpowiedzUsuńBo rosyjskie perfumy, odpowiednio zaaplikowane, miały moc strącania samolotów i wypalania swojego olfaktorycznego, wiecznie trwałego odcisku na śluzówce porażonego delikwenta. Polski "Brutal" z lat 80. miał podobną właściwość
Usuń:-) Skąd ja to znam...
Usuń...wziął i oblał, i to obcy chłop ☺a już się cieszyłam, że mnie ten dyngus ominie wreszcie ☺
OdpowiedzUsuńMarytka
:)
UsuńNo i jednak ktoś mnie oblał... Co prawda dzień później, ale jednak... A już byłam przekonana, że ten zwyczaj zanikł - od kilku lat tego na ulicach nie widzę, choć może to wina pogody.
OdpowiedzUsuńNa ulicach ten zwyczaj na szczęście zanikł i wydaje mi sie, że to nie z winy zlej pogody
UsuńTeż się cieszę, że zanikł, bo nigdy tego nie lubiłam.
UsuńU mnie tak to dokładnie wyglądało, ale w poprzednim roku ;P
OdpowiedzUsuń