26 listopada

Sale 85%

Przedwczoraj wyciągnąłem z szafy zimową kurtkę, rękawiczki, szalik i czapkę, i tak zimowo okutany otworzyłem wczoraj sezon zimowy. Moja zimowa kurtka… W wielkim  centrum handlowym, w którym robię zakupy, bo mam je po drodze, w głównej alejce znajduje się sklep z bardzo markową odzieżą. Wędrując ową alejką do głównej hali, wielokrotnie mijałem ten sklep. W witrynie sklepu plastikowi panowie puszyli się przybrani prześlicznymi ciuchami, wśród nich jeden puszył się najbardziej, bo miał na sobie absolutnie cudowną zimową, czarną bawełnianą kurtkę. Nie jestem fetyszystą markowych produktów, naprawdę nie jestem. Kosztują o wiele za dużo! Lubię ładne rzeczy, ale nie muszą być markowe – ważne, żeby były wygodne i żeby mi się po prostu podobały. Owa prześliczna kurtka kosztowała 2400 PLN – cena, jakiej absolutnie nie wyłożyłbym nawet za coś tak ładnego. Ja wiem, że to i tak cena umiarkowana, jak na niektóre markowe rzeczy, ale i tak zdecydowanie zbyt wysoka. Przechodziłem koło sklepu, spoglądałem na kurteczkę, wzdychałem, wyobrażałem sobie, jak ładnie by na mnie wyglądała, wzdychałem ponownie i szedłem dalej. Aliści pewnego pięknego, lutowego, sobotniego przedpołudnia przechodząc koło tego sklepu zobaczyłem wielki napis SALE 30-85%. Miałem przejść wzdychając, jak zwykle, ale coś mnie natchnęło i pomyślałem, że wejdę i zapytam ile za tę kurtkę sobie powinszują po przecenie. Okazało się, że kurtka była ostatnią niesprzedaną końcówką kolekcji i przecenili ją o 85%! Do tego rozmiar L! 360 PLN za takie cudo to prawie za darmo. Złapałem kurtkę warcząc ostrzegawczo, żeby nikt się nie zbliżał do mojego łupu! Zapłaciłem, przywiozłem do domu, odpakowałem, założyłem na siebie i zapytałem zwierciadło: „Zwierciadełko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?”. Odpowiedziało: „Ty Adasiu, ale tylko w tej kurteczce”. Od tego czasu uwielbiam moją kurtkę i bezwstydnie się do tego przyznaję.

2 komentarze:

  1. Haha, kupiłam w podobny sposób mój płaszcz, ale tutaj gdzie mieszkam potrzebuję kurtkę z kapturem, płaszcz wciąż wisi wszafie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już, już, bałam się, że puenta będzie inna.
    Ale (yes!) wszystko jak się należ:)).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger