19 grudnia

Gocha odc. 4

Ubawiłem się i uśmiałem perliście z powakacyjnych aktywności Gochy na facebooku. Gocha żyje na fb - może przebywać tam permanentnie, uszczęśliwiając znajomych, wśród nich mnie, publikowanymi tam głupotami. Gocha pod koniec sierpnia udała się na wczasy z mężem i dzieckiem. Musiała wynająć lokum i zapłacić. Spędziła tydzień w Pieninach. Nie wiem jakim cudem i w głowie mi się to nie mieści, nie zabrała z sobą na ten wyjazd służby, czyli rodziców. Dla nich ta rozłąka z pewnością była niezwykle traumatyczna. Dla niej też musiała być, bo przecież Gocha nie przywykła do żadnej pracy, a nie mając tam służby, musiała się zajmować dzieckiem, o zgrozo! Więc Gocha wróciła z wczasów i zaraz jak tylko przekroczyła próg domu, obwieściła światu via fb, że jest mega zadowolona! Była w takim pięknym miejscu, a w górach (w domyśle u mojej Mamy) była już setki razy (raptem cztery) i nie ma tam nic ciekawego. O ile mi wiadomo, Pieniny to też góry, ale widocznie Gocha przywiozła stamtąd jakieś świeższe i bardziej aktualne dane, i jest lepiej ode mnie w tym temacie zorientowana… Zachichotałem – Gosze naprawdę rozchodziło się o tę banicję. Muszę się przyznać, że Gocha budzi we mnie jakąś przedziwną przekorę i pokusę dokuczenia jej. Nie jestem wyjątkiem, bo wiem, że Gocha budzi tę pokusę u wielu osób, szczególnie u uwielbiających ją koleżanek i kolegów w pracy… A propos facebooka - jest jedna rzecz, która mnie niezmiennie zadziwia. Celebrytka Gocha bardzo lubi zamieszczać na fb zdjęcia przydomowych rozkwitających drzew i krzewów. Zadziwia mnie to, że owe drzewa i krzewy zawsze zakwitają Gochą! Co to za niezwykłe drzewa rodzące kwiat tak nadobny, chciałoby się rzec… Ale nie, nic w tym niezwykłego - to tylko Gocha upozowana na zdjęciach, na tle rozkwitających drzew. Gocha wyznaje zasadę, że zdjęcie bez niej jest zdjęciem straconym. Wyrobiła w sobie odruch bezwarunkowy - widok aparatu fotograficznego sprawia, że błyskawicznie przybiera wdzięczną pozę i ozdabia twarz uśmiechem. Przyznała mi się kiedyś, że te pozy i uśmiechy ćwiczyła przed lustrem!!! Pamiętam, że spojrzałem na nią wtedy i pomyślałem: "Czy ciebie należy się bać?".
Breaking news: 
Przed chwilą zadzwoniła Gocha. Chyba wyczuła, że o niej piszę. Pogadała dziesięć minut, oczywiście o sobie i trochę o swoim dziecku. Na koniec obwieściła mi, że… zaciążyła! Spodziewa się drugiego dziecięcia gdzieś z początkiem czerwca przyszłego roku. To ci dopiero news. Pogratulowałem zaciążenia, powiedziałem, że cieszę się ogromnie, że zdecydowali się na drugie dziecko, bo co dwoje to nie jedno i będzie fajnie. Szczerze. To dobrze, że będzie drugie dziecko – może ten wnukowy obłęd straci na mocy, jak będzie musiał się rozdzielić na dwoje wnucząt. 

2 komentarze:

  1. Oesu! Biedna ciotka! Gocha tak zmeczy sie porodem i misja macierzynska, ze nie bedzie juz miala sily na wychowywanie latorosli. To jej matce przybedzie obowiazkow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak będzie. Ale mimo to uważam, że dobrze, że pojawi się tam drugie dziecko

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger