Niemoc mnie naszła. Obudziłem się z chrypą i katarem - jakaś infekcja mnie napadła i próbuje powalić do łóżka. Nie damy się, nie damy! Jadę do lekarza, żeby obejrzał gardło i osłuchał. I dał zwolnienie na dziś i jutro, żebym mógł się ogarnąć i postawić na nogi. Mam nadzieję, że w sobotę będę na chodzie, że nie rozbierze mnie ta infekcja kompletnie. Na szczęście nie jest to niemoc twórcza. Pracuję intensywnie - przeredagowuję i poprawiam niektóre posty powstałe przed przeniesieniem bloga na ten adres, które z tego powodu nie zostały zauważone, a fajne są moim zdaniem. Na razie tyle. Na dobry początek dnia:
Malaga - Alcazaba i Gibralfaro
1 godzinę temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz